Sterylizacja (kastracja)

Proszę przeczytać publikowany wcześniej artykuł dotyczący sterylizacji zwierząt. Być może wtedy będzie łatwiej zrozumieć uczucia zwierzęcia, któremu popęd każe się rozmnażać, a właściciel nie pozwala mu na to. Suka czy kotka zamykana na czas rui w domu lub trzymany na smyczy – cierpi, natomiast wypuszczanie psa w takiej sytuacji wolno, skutkuje niekontrolowanym i kłopotliwym rozmnażaniem się. Terminów ‘kastracja’ i ‘sterylizacja’ używa się zamiennie, przy czym o kastracji częściej mówi się w odniesieniu do samców.

Gdzie zrobić zabieg?

W niemal każdym punkcie weterynaryjnym.

Kiedy wykonać zabieg?

Samce najlepiej poddawać zabiegowi sterylizacji między 6 a 12 miesiącem życia lub później. W przypadku samic zwykle tuż po pierwszej rui lub później. Jeżeli kotka biega bez opieki i istnieje ryzyko zajścia w ciążę podczas pierwszej rui, zabieg można wykonać jeszcze przed pierwszą rujką.

Jak wygląda kastracja/sterylizacja?

Kastracja u samców to usunięcie gonad męskich czyli jąder, które usuwa się w kocurów z 2 małych cięć na jądrach bez użycia szwów, u małych piesków cięcie wykonuje się z boku prącia bez usunięcia worka mosznowego, u dużych psów zwykle usuwa się cały worek mosznowy.

Sterylizacja może być całkowita (taką wykonujemy), czyli z usunięciem macicy i jajników lub może polegać tylko na usunięciu macicy, albo tylko jajników lub wręcz na samym podwiązaniu jajowodów.

Zalecenia przedoperacyjne.

  • Nie należy karmić zwierzęcia przez 10 godzin przed zabiegiem, ponieważ może ono wymiotować w czasie narkozy. Przez ok. 2 godz. nie podawać wody.
  • Jeżeli chcecie Państwo odebrać pupila od razu po zabiegu, podamy mu antidotum na narkozę. Może również zostać u nas kilka godzin do wybudzenia lub do następnego dnia w na szpitalu. Przy okazji, jeżeli nie będzie przeciwwskazań medycznych, po zabiegu możemy zdjąć kamień nazębny lub wykonać zabiegi pielęgnacyjne w salonie „Chwila dla pupila”, gdzie wykwalifikowana groomerka przytnie pazury i ostrzyże pieska.
  • 2-3 dni po zabiegu należy przyjść na wizytę weterynaryjną lub zamówić lekarza weterynarii do domu w celu np. podania antybiotyku i zdjęcia opatrunku z rany. Szwy zdejmuje się po ok. 12 dniach – także szwy wchłaniane trzeba usunąć. Choć są to nieduże i standardowo wykonywane zabiegi weterynaryjne, każdy pupil dostaje po operacji bardzo silny i długo działający zwykle całą dobę lek przeciwbólowy.

Skutki uboczne po sterylizacji.

  • Zdarzają się wymioty w dniu zabiegu i dzień później.
  • W przyszłości zwierzę może przytyć, bo nie będzie myślało o „amorach”, więc dobrze jest od razu przyzwyczajać pupila do stałych pór posiłków i ściśle określonej ilości pokarmu w misce, unikając dokarmiania między posiłkami.

Korzyści wynikające z kastracji/ sterylizacji.

  • Pupil zwykle staje się bardziej przywiązany do domu – przestaje uciekać, zwykle jest posłuszniejszy, nie ma zachowań związanych z popędem płciowym oraz spada poziom agresji, a na starość nie ma ryzyka nowotworów macicy i gruczołu mlekowego, ropnego zapalenia macicy (ropomacicza) i innych procesów zapalnych, często groźnych dla starego zwierzęcia na co zwracają uwagę wszyscy lekarze weterynarii, nie tylko tu w Pile.

Jesteś przeciwnikiem kastracji? Przeczytaj

Niekastrowany pies może wyczuć sukę w rui (a jest to możliwe z odległości nawet kilku kilometrów). Niezaspokojony popęd płciowy wywołuje w psie olbrzymi stres, frustrację i prowadzi do agresji, a ponieważ spowodowany jest naturalnym instynktem zwierzęcia, nie ma możliwości oduczenia go nawet najbardziej inteligentnego czworonoga. Zastanówmy się, czy większą krzywdą jest skazywanie pupila na wiele intensywnych i nieprzyjemnych emocji, czy może warto poddać go zabiegowi kastracji? A może powinniśmy wypuścić go, a problem niechcianego potomstwa pozostawić trosce właściciela suki?

Dla osób nieprzekonanych do „nienaturalnej ingerencji w organizm zwierzęcia”- poniżej obraz rany pooperacyjnej na brzuchu kotki bezpośrednio po zabiegu.

Cięcie brzucha to ok. 2cm (na zdjęciu został zastosowany wchłanialny szew, ukryty całkowicie pod skórą). Czas trwania zabiegu, wykonywanego przeze mnie to ok. 15 min.PROSZĘ ZADAĆ SOBIE PYTANIE: czy stres i dyskomfort związany z zabiegiem operacyjnym u jednej samicy nie jest wart uchronienia jej licznego potomstwa od porzucenia/utopienia/eutanazji?
A jeśli to wciąż nie jest za słaby argument, proponuję odwiedzić schronisku dla zwierząt – każda osoba, która pozwala niekontrolowanie rozmnażać się swojemu pupilowi, jest odpowiedzialna za los zwierząt w schronisku. (weterynarz piła, jastrowie, Piła kastracja Jastrowie, sterylizacja Piła)

Czy istnieje ryzyko związane z kastracją i sterylizacją?

Ryzyko związane jest przede wszystkim z narkozą istnieje jak przy każdym innym zabiegu wykonywanym w znieczuleniu ogólnym i  jest minimalne, bo przecież zwierzę jest zdrowe. Zagrożenie ze strony narkozy można dodatkowo zmniejszyć odpowiednio przygotowując zwierzę do operacji. Ważna jest 10-12- godzinna głodówka. Czasem, dodatkowo, po operacji podaje się środek wybudzający z narkozy np. Antisedan lub Rewertor. Bez wybudzaczy pacjenci dochodzą do siebie już kilka godzin po zabiegu, a całkowitą formę odzyskują po 1-2 dniach.

To nieprawda, że po zabiegu nasz pupil stanie się otyły Jednak będzie miał większą skłonność do tycia, bo nie będzie już miał zachowań seksualnych, w czasie których nie myślał o jedzeniu. Tak samo jak u zwierząt niesterylizowanych/niekastrowanych należy dbać o prawidłową dietę oraz zapewnić zwierzęciu odpowiednią ilość ruchu, aby utrzymać je w odpowiedniej kondycji.  Karmy dla zwierząt po kastracji/sterylizacji zawierają mniej energii, a u kotów (zwłaszcza kocurów) mniej składników, które powodują powstawanie kamieni moczowych.

Jak wybrać dobry środek, preparat do zwalczania much, mrówek faraona i innych owadów?

  1. Musi być skuteczny, a zdarza się, że trutka skuteczna w zeszłym roku nie działa. Jak poszukać nowego. Nie ma rady, trzeba go po prostu kupić i sprawdzić lub zaufać badaniom zrobionym przez producenta. Lepiej wybrać tego, co produkuje środek od wielu lat. Wszystkie żywe stworzenia, w tym owady, uodparniają się na środki, które je zabijają, bo przeżywają tylko osobniki, których trutka nie zabiła i przekazują geny z odpornością następnemu pokoleniu (ewolucja), więc w następnych pokoleniach rodzą się osobniki coraz bardziej odporne na starą trutkę. Dlatego nieraz preparat o tej samej nazwie ma zmieniony skład.
  2. Bezpieczeństwo. Najgorsze są środki, które musimy wdychać. Chyba, że jest możliwość dokładnego wywietrzenia pomieszczenia. Ale to jest uciążliwe. Bezpieczne są lepy na muchy, ale brzydko wyglądają i nie wabią much do siebie. Należy szukać środka, który nie ulatnia się do powietrza.
  3. Łatwość zastosowania. Tu jest pułapka. Np. spray czy fumigator do gniazdka łatwo zastosować, ale czy warto wdychać substancję toksyczna unoszącą się w powietrzu, która choć nas nie zabija, to na pewno działa toksycznie skoro zabija owady? Przeczytajmy też na opakowaniu czy potrzebne jest np. jeszcze jakieś naczynie, żeby rozrobić środek, który kupujemy- a takie naczynie, skoro zetknie się z trutką musi być po użyciu zutylizowane. No i czym rozprowadzić preparat- to tak, jak z pastą do butów- wygodniej jest zastosować tę, która np. w wieczku ma gąbkę zamiast szukać szczotki do butów.
  4. Długość działania w zestawieniu z ceną. Tak to już jest, że to co tańsze zwykle krótko działa, bo niską cenę producent rekompensuje sobie koniecznością kupowania przez klienta kilka razy preparatu, gdy inny w tym samym czasie wystarczy kupić tylko raz. Ta zasada dotyczy nie tylko trucizn na owady.
  5. Wydajność. Warto zwrócić uwagę na jaką powierzchnię, np. mieszkania, wystarczy dany środek. Wielkość opakowania nie zawsze jest tu miarodajna.
  6. Sposób stosowania. Należy wybrać taki preparat, który będziemy w stanie zastosować, a nie taki, który będzie stał na półce i czekał, aż nam się zachce. Jednak czasem warto rozważyć kupno środka, który wymaga 1-razowego wysiłku, ale da efekt na długi czas.

Ja od wielu lat stosuję środek produkowany przez mojego tatę o nazwie Muszak, który niemal idealnie spełnia powyższe wymagania. Buteleczka 140 ml z pędzlem kosztuje niecałe 20 zł i wystarcza na kilka mieszkań. Chcąc zwalczyć muchy środkiem smarujemy górną część ram okiennych i futryn drzwi. Ma on substancję wabiącą i smakową, gdy mucha wleci do pomieszczenia (także inny owad np. muszka owocowa) szuka jedzenia i lubi ciepło, więc szybko znajduje smacznego Muszaka, zlizuje go i pada. Chcąc zwalczyć mrówki faraona, czarne mrówki czy karaczany, rybiki cukrowe i karaluchy, które są w mieszkaniu należy posmarować miejsca, w których chodzą.

Środek działa też na komary, ale słabiej, bo komar go nie zliże, ale jak usiądzie na smarowanej powierzchni to padnie. Muszak nie ulatnia się do powietrza, więc można go stosować nawet w pokoju dziecięcym. Działa około roku po jednym smarowaniu!!!

W razie pytań proszę dzwonić 601 568 858 – lek. wet. Jarosław Matuszewski.

Zalety sterylizacji

  1. Zapobieganie niepożądanym ciążom
  2. Zapobieganie ciążom urojonym
  3. Profilaktyka wystąpienia nowotworu w obrębie układu rozrodczego i gruczołu mlekowego
  4. Terapia niektórych schorzeń endokrynologicznych
  5. Brak nieprzyjemności związanych z cieczką

Sterylizacja pomaga ograniczać niepożądane zachowania, takie jak:

  1. Agresja
  2. Ucieczki
  3. Znaczenie moczem
  4. Nadpobudliwość seksualna.

Należy być jednak świadomym, że jedynie wczesna kastracja zwierzęcia zapobiegnie takim zachowaniom, z czasem bowiem wchodzą one psu czy kotu w nawyk. Nieprawdą jest również stwierdzenie, że pies przed kastracją powinien choć raz pokryć sukę. Przeciwnie, taki pies po usunięciu jąder z powodu przyjemnych wspomnień związanych z kryciem może w dalszym ciągu uciekać do suki. Standardowo po kastracji psa czy kota zachowania seksualne kończą się do pół roku po zabiegu.

Jak w praktyce działamy jako pogotowie weterynaryjne?

18 października o godz. 22 pojechałem do Okonka na weterynaryjną wizytę domową po wezwaniu na tel. 601 568 858. 4-letni, niekastrowany, domowy kocur europejski, który wychodzi na 2-3 dni na dwór był bardzo osłabiony (może bił się z jakimś innym kotem?)- miał pchły i niewielkiego ropnia po prawej stronie. W mieszkaniu była jeszcze wysterylizowana kotka i york – oba zwierzaki mimo że zadbane, też miały pchły kocie, które są dużo mniejsze od pcheł psich, ale tak samo uciążliwe. Chorego kocura zabrałem do centrum weterynaryjnego przy Lutyckiej 61 w Pile na leczenie szpitalne. Ropień został przecięty i oczyszczony, po 1 dobie od przyjęcia na leczenie stacjonarne kot poczuł się dobrze i mógł być wykastrowany. Pisząc to chcę Państwu pokazać, jak można dbać o zwierzęta. Wyrażam szacunek dla właścicielki, że nie zbagatelizowała stanu kota i zapewniła kotkowi pomoc weterynaryjną. Jednak – gdyby kocur był wykastrowany prawdopodobnie powyższe leczenie nie byłoby potrzebne. Kastrowane zwierzęta zwykle nie walczą ze sobą i nie uciekają na kilka dni. Ci sami właściciele mają jeszcze wysterylizowaną kotkę, która nie stwarza takich problemów. Dlaczego? Bo nie ma instynktu rozrodczego. Kastracja kocura – to mały i niedrogi zabieg trwający kilka minut, który robię metodą bezszwową na lekkiej narkozie i znieczuleniu miejscowym. Na życzenie właściciela po kastracji podaję antidotum na narkozę

Od 03.2015. posiadamy uprawnienia RATOWNICTWA WETERYNARYJNEGO potwierdzone egzaminem państwowym. Dojeżdżamy do przypadków na terenie Piły i okolic oraz Jastrowia i dotyczą psów, kotów i innych małych zwierząt np. gryzoni można nas wzywać prywatnie do interwencji poprzez zadzwonienie pod numery 601 568 858 lub 508 121 125. Dysponujemy dwoma samochodami z klatkami przystosowanymi do przewożenia takich zwierząt oraz pomieszczeniami do leczenia stacjonarnego przy ul. Lutyckiej 61- Piła, osiedle Podlasie.

Jak nie dopuścić do zrujnowania gospodarstwa przez ciągłe stosowanie antybiotyków przy biegunkach?

Antybiotyki to zmora naszych czasów. Nie trzeba tego udowadniać. Jak zwalczać biegunki znacznie ograniczając ich stosowanie? Kiedyś podawano jęczmień palony, wywary z kory dębu itp. naturalne sposoby. Były one tanie i często skuteczne, ale trudne w użyciu w większych hodowlach. Dziś w nowoczesnych ekologicznych gospodarstwach obserwujemy powrót do tych metod, zwłaszcza, jeśli biegunki są na tle funkcjonalnym. A większość, to takie biegunki- ok. 80% u cieląt i ok. 50% u prosiąt. U innych zwierząt gospodarskich podobnie. Przewidując to już 27 lat temu ś. p. profesor dr hab. Zygmunt Dembiński przeprowadzał doświadczenia z zastosowaniem różnych glinokrzemianów w regulacji pracy przewodu pokarmowego u zwierząt gospodarskich. Środki o nazwach Bentawet P (dla prosiąt), Bentawet C (dla cieląt), Bentawet Z (ziołowy) produkuje od 26 lat firma w Pile pod egidą Instytutu Weterynarii w Puławach. Ministerstwo Rolnictwa dopuściło w tamtym czasie Bentawety na podstawie opinii kilku profesorów, którzy prowadzili badania sprawdzające. Wyniki były niezmiernie zachęcające, więc zarekomendowali BentawetyOpinie o preparacie Bentawet. Są to specjalnie dobrane mieszaniny odpowiednio przetworzonych różnych glinek montmorylonitowych, kory dębu i ziela tymianku u prosiąt dodatkowo z tlenkiem cynku. Bentawet działa w jelitach jak opatrunek- wchłania nadmiar wody, toksyny bakteryjne i aminy toksyczne, kwasy, wymienia jony, utrudnia zasiedlanie się bakterii powodujących biegunki w jelitach oraz dostarcza niezbędnych mikroelementów. Bentawety spełniają wymogi najwyższych norm, a jednocześnie są niedrogie (20 zł za 1 kg), wydajne- na 1 cielaka wystarczy ½ kg na tydzień, na prosiaka 100 g na tydzień oraz co najważniejsze bezantybiotykowe, czyli nie ma problemu z lekoopornością zarazków, nie ma karencji, nie potrzeba recepty (to nie jest lek), niewielkie przedawkowanie nie ma złego wpływu.

Gdzie i jak kupić? – Centrum Zdrowia Zwierząt Matuszewscy ul. Lutycka 61 w Pile- os. Podlasie (obok jest serwis opon Makulski) w pn.-pt. 8:00-14:30.

Wysyłka hurtowa – mail bentawet@bentawet.pl, tel. 601-195-440 (konsultacja fachowa mgr inż. zootechnik Bogdan Matuszewski) lub 67 213 64 93 – od 10 kg wysyłka gratis.

Wysyłka detaliczna – tel. 601 568 858 (lek. wet. Jarosław Matuszewski) lub 67 214 37 28 – cena wysyłki do 10 kg kurierem za pobraniem 22 zł.

Zapraszamy na naszą stronę Wytwórnia Mieszanek Mineralnych i Dodatków Paszowych

Kilka słów o humanitarnej eutanazji.

Jeśli macie Państwo starego, schorowanego pupila nie skazujcie go na powolną śmierć. Zwierzęta nie mają szpitali z oddziałami paliatywnymi, ale tez zasługują na godną śmierć. Jeśli nie macie odwagi pójść do lecznicy uśpić Waszego pupila proszę wezwać nas do domu. Podamy pupilowi narkozę, a jak uśnie narkoza zostanie przedawkowana i zwierzę bezboleśnie i w spokoju odejdzie na tamten świat. W razie potrzeby możemy zwierzę zabrać do kremacji. Choć podobno zwierzęta nie mają duszy, to wielu humanitarnych zachowań możemy się od nich uczyć.

Objawy boreliozy – dlaczego lepiej zapobiegać zarażeniu np. przez kupno kleszczołapek i szczepienie psa

Weterynarz Piła | Jastrowie

Jeśli ktoś z Was np. od długiego czasu nieskutecznie leczy się z powodu bólu w stawach może warto pobrać krew i zbadać się na boreliozę. Podstawowy objawy to rumień w kształcie jajka w miejscu w którym znajdował się kleszcz (mogliście go nawet nie zauważyć, bo ma w ślinie substancje znieczulające).

Część objawów boreliozy jest wspólna dla wszystkich zachorowań spowodowanych bakteriami. Wiąże się to z wydzielaniem przez bakterie toksyn, które powodują zatrucie całego organizmu – i to działa tak samo, bez względu na to, gdzie infekcja się znajduje. Niestety, takie same toksyny wytwarza niemal każda bakteria gram-ujemna (czyli w zasadzie większość bakterii chorobotwórczych…)
Można jedynie zgadywać, że na coś jesteśmy chorzy – i na podstawie zgadywania wykonać testy. Ale objawy które podam za chwilę, nie są objawami boreliozy. To są objawy walki systemu odpornościowego „z czymś”. Ale z czym – nie wiemy. To może być porelioza, ale może też być infekcja drożdżakami, wirusami, innymi bakteriami, może być autoagresja – gdy organizm atakuje samego siebie, może być zwyczajne osłabienie organizmu – wtedy każda bakteria zaczyna swobodnie żerować. Może być alergia. Bardzo często (olbrzymia większość przypadków) jest to po prostu nerwica – stan, w którym organizm popada w depresję, traci energię i wolę życia, co kończy się rozlicznymi infekcjami.

Objawy podawane zazwyczaj jako „typowe objawy boreliozy”, czyli ogólne łamanie w kościach, złe samopoczucie, tzw wata w głowie, ból karku, bóle mięśni, wrażenie bycia pijanym – są efektami działania endotoksyny wydzielanej przez każdą bakterię gram-ujemną.
Każdy neurolog bez najmniejszych problemów odróżni uszkodzenia układu nerwowego wywołane działaniem bakterii od zaburzeń związanych z np niedoborami pokarmowymi czy złudzenia wywołanego nerwicą (gdy np. pacjent porządnie nastraszony lekturą głupkowatego forum nagle sam sobie zaczyna diagnozować niedowłady czy zaburzenia słuchu). Objawami uszkodzeń będzie na przykład paraliż twarzy, zwłaszcza jednostronny, zaś nie będzie nim „skakanie” mięśni, zwłaszcza gdy dotyczy całego ciała – to zazwyczaj świadczy o zaburzeniach elektrolitowych.

Kolejny charakterystyczny objaw to choroba stawów, zwłaszcza kolanowych czy biodrowych. Są opchnięte, osłabione, silnie bolą. Nie mylić z łamaniem w stawach, które występuje przy każdym przeziębieniu, a leczy się je leżeniem w łóżku. Objawem infekcji nie jest też „strzelanie stawów” które obejmuje całe ciało. Jeśli wszystko zaczyna nam „strzelać”, to znaczy że coś się przestawiło w całym organizmie na przykład z produkcją „smaru” w stawach. Nie jest możliwe, by infekcja ogarnęła wszystkie stawy jednocześnie.

Zanikowe zapalenie skóry to kolejny objaw który raczej wskazuje na boreliozę (albo starość) niż na coś innego. Szczególnie popularny w Europie (specyfika naszego miejscowego szczepu bakterii). Problem to jego odróżnienie – widziałem na jednym forum, jak jedna maniaczka lecząca swoją nie istniejącą boreliozę od kilku lat(!) ucieszyła się, że w końcu ma objawy, bo pojawiło się zanikowe zapalenie skóry. Nawet podrzuciła fotkę. Był na niej zwykły trądzik.

Choroba atakująca mięsień sercowy da takie objawy, jak każde inne zapalenie mięśnia sercowego – lekarze będą wiedzieli, co z tym robić. Objawy zapalenia serca tez ciężko z czymkolwiek pomylić. Choroba może zaatakować każdy narząd, upodabniając się do innych, ale złotą regułą jest infekcja jednej z trzech lokalizacji – stawy, serce i mózg.

Złotą regułą jest też zatrucie toksynami dające objawy grypopodobne. W przypadku wątpliwości po prostu robi się test robiony z krwi.

Objawy nie występujące przy boreliozie

  • zmętnienia w ciele szklistym oka, one nie są sygnałem boreliozy. Jednak jeśli kleszcz miał jednocześnie boreliozę i np. toksoplazmozę, tzw. męty mogą wystąpić równocześnie z rozpoznaniem boreliozy. Możliwe, że źródłem mitu jest powszechność występowania mętów ciała szklistego, więc można dzięki temu wmawiać chorobę co drugiemu człowiekowi
  • przybieranie na wadze
  • łysienie – mit ten wziął się z częstego wypadania włosów w niedoczynności tarczycy i innych schorzeniach zaburzenia wydzielania hormonów, które dają objawy podobne do boreliozy. Nie to nie jest objaw. Jedynie w kilka miesięcy po przejściu ciężkiej infekcji może przez kilka tygodni wypadać duża ilość włosów – ale dotyczy to każdej jednej infekcji

do mitów trzeba przenieść informację, że choroba daje objawy cyklicznie, co 4 tygodnie. Być może oszuści internetowi wykorzystali fakt, że każda kobieta co 4 tygodnie czuje się gorzej, aby wmówić połowie ludzkości boreliozę.

Prosty przyrząd dla zwierząt i ludzi dzięki nie mu niemal nie ma ryzyka zarażeniem się chorobą od kleszcza- np. w lasach koło Piły jest wiele kleszczy przenoszących Boreliozę.

Jak usunąć kleszcza?

Weterynarz Piła | Jastrowie

Usunięcie kleszcza jest pozornie łatwe, ale jeśli usuwają Państwo kleszcza sami, to często ja muszę potem usunąć jego główkę, która czasem zostaje w skórze. Dzięki prostemu urządzeniu do usuwania kleszczy nie ma takiego ryzyka, a dodatkowo znacznie zmniejsza się możliwość zakażenia rany groźnymi bakteriami czy wirusami, które kleszcze przenoszą, np. boreliozą, przeciw której można u nas zaszczepić pupila- szczepienie przeciw boreliozie dla psów. Na zdjęciu przyrząd do usuwania kleszczy (w opakowaniu są 2 sztuki) – można go kupić przez  u nas w gabinetach weterynaryjnych w Pile i Jastrowiu – informacja pod telefonem 601-568-858.