Weterynarz Piła

Jak zwierzęta reagują na hałas? Huk petard?

Smutny początek roku 2017 – Rudaś odszedł 🙁 Choroba, potem petardy (niech będą przeklęte). Serduszko nie wytrzymało… Tak napisała właścicielka tych kotów na facebooku.

Rudaś umarł i pewnie niejedno zwierzę umiera u okresie okołonoworocznym z powodu odpalania petard – 2 osoby z mojej rodziny widziały, jak o północy w Sylwestra śmiertelnie przerażony kot uciekał z placu Staszica w Pile. Mam nadzieję, że przeżył.

[jmthumbnail target=”_self” src=”http://www.lecznica.pila.pl/wp-content/uploads/2017/01/rudas.jpg”]

To i inne zdarzenia skłoniły mnie do napisania tego, co poniżej. Może ktoś pomyśli i za rok nie kupi fajerwerków, a może upomni jakieś nieświadome dzieci i młodzież (i dorosłych), że robią krzywdę zwierzętom.

Jak zwierzęta reagują na wystrzały? Czy ludzka głupota ma granice w tych dniach? Fajerwerki… Od kilku lat nie kupuję! Bo od kilku lat mam pieska- na zdjęciu, który boi się nawet burzy, a petard bardzo.

Mika jest już stara i prawie głucha, więc w tym roku nie bała się, ale rok temu, gdy jeszcze nie mieszkałem na zapleczu mojego gabinetu weterynaryjnego na obrzeżach Piły przy Lutyckiej musiałem dać jej kilka dawek leku uspokajającego. Bo pies i kot słyszy wiele razy lepiej niż człowiek.

W Nowy Rok 2017 po południu miałem przypadek, gdzie Bianka- suczka mastifa pirenejskiego (52 kg) miała rozciętą łapę (na zdjęciach), bo chciała uciec ze strachu po jakimś wybuchu (mieszka pod Trzcianką) przez ogrodzenie z metalowych paneli i zawisła na nim.

[jmthumbnail target=”_self” src=”http://www.lecznica.pila.pl/wp-content/uploads/2017/01/mastif.jpg”]

Boją się więc i małe pieski, i koty i duże psy. Oczywiście nie wszystkie- tak jak my. Niektóre są bardziej wrażliwe. Nawet podawanie środków uspokajających nieraz niewiele pomaga. Dlaczego? Bo właściciel zapomni kupić lek w lecznicy i myśli, że tabletki ziołowe ze sklepu pomogą. Nawet preparaty od lekarza weterynarii nie zawsze właściwie działają, bo właściciel nie zdąży przez Sylwestrem sprawdzić jaka dawka działa u jego pupila. Uwaga- ten sam środek uspokajający podany np. 10-kilowemu psu w tym samym wielu raz musi być dany w dawce 1 tabletki (czy innej zalecanej standardowo dawki), a innym razem 2 czy 4 tabletek. Zależnie od wrażliwości danego psa. Nawet ten sam pies raz może reagować bardziej, a po roku mniej lub odwrotnie- miałem przypadek, gdy pies znacznie przytył i musiał już dostać 2 tabletki zamiast jednej. Różna reaktywność dotyczy też kotów, które o wiele sprawniej ukrywają swój strach i może dlatego wydaje się Państwu, że się nie boją. A to nie prawda.  Weterynarz Piła/ Jastrowie 24 h tel. 601-568-858 Jarosław Matuszewski

Zalecam:

  1. Nie kupować fajerwerków w ogóle.
  2. Podawać preparaty uspokajające tylko od lekarzy weterynarii.
  3. Sprawdzić kilka dni wcześniej jaka dawka działa na mojego pupila.
  4. Nie lekceważyć problemu u kotów- są środki w żelu łatwe do podania kotu.
  5. Zasłonić zasłony, żeby nie było widać rozbłysków fajerwerków, które też powodują strach.
  6. Puścić np. głośną muzykę z telewizora, żeby choć trochę zagłuszyć huk wystrzałów.
  7. Nie wychodzić z psem na dwór o noc sylwestrową, a jak już koniecznie trzeba to na bardzo krótko.
  8. Jeśli jest możliwość oddać pupila do kogoś, kto mieszka w spokojnej okolicy, choc poza miastem tez różnie bywa.

 

Dodaj komentarz